Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieganie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieganie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 października 2015

Półmaraton Szakala dookoła Lasu Łagiewnickiego

W końcu! Po trzech latach, od kiedy dowiedziałem się  tym biegu, udało mi się w nim wystartować. Jesienią w Polsce jest cała masa ciekawych i malowniczych biegów, dlatego wybór jest trudny i zawsze z czegoś trzeba zrezygnować. W tym roku potraktowałem ten półmaraton priorytetowo, kończąc już sezon i startując bez spiny - miała to być czysta przyjemność



niedziela, 27 września 2015

Bieg Leśnika, czyli pierwsze zawody z dzieckiem

Drugi raz w tym roku miałem okazję wystartować w biegu w Skierniewicach. Tym razem rozgrywano tam trailowy bieg po Puszczy Bolimowskiej, a takim biegom po prostu nie mogę się oprzeć. 

środa, 23 września 2015

Pierwszy Maraton Puszczy Noteckiej

W końcu dołączyłem do "elitarnego" grona maratończyków biorąc udział w pierwszym maratonie Puszczy Noteckiej. Pierwszym moim i pierwszym jej, tej Puszczy. Czyli był to debiut pełną gębą :)

 

sobota, 29 sierpnia 2015

Biegowy debiut z dzieckiem

W ostatnią niedzielę dołączyłem do grona rodziców biegających z wózkiem. Był to spontaniczny pomysł mojej żony, do którego niespecjalnie byłem przekonany... Przede wszystkim dlatego, że w planie miałem długie wybieganie po krakowskich pagórkach. A co jeśli dziecko będzie marudzić? Co jeśli takie bieganie okaże się zbyt ciężkie lub przez nienaturalny ruch skończy się kontuzją tydzień przed zawodami? No ale czego się nie robi dla żony :)

wtorek, 25 sierpnia 2015

Wakacyjne biegowe wyzwanie

Jednym z moich biegowych celów podczas urlopu było obiegnięcie jeziora. Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale takie wyzwanie wydawało mi się baaaardzo interesujące. Musiałem tylko wybrać odpowiednie jezioro, w sam raz na długie wybieganie. Jezioro Wejsunek za małe, Śniardwy za duże, Nidzkie za daleko. Wypadło więc na jezioro Bełdany


wtorek, 11 sierpnia 2015

Mazury - biegowy cud natury

Tak się jakoś spontanicznie złożyło, że tegoroczny urlop spędziłem z rodziną na Mazurach. Miały być Bory Tucholskie, miał być półmaraton Stolema we Wdzychach Kiszewskich, a ostatecznie wylądowaliśmy na Mazurach i okazało się to strzałem w dziesiątkę!

 

poniedziałek, 20 lipca 2015

Nike Pegasus 30 - ocena

Pegasusy trafiły na moje stopy trochę przypadkowo niemal rok temu. Przecenione chyba o 50%, więc ciężko było ich nie kupić. Przez ten czas zrobiłem w nich nieco ponad 600 km i muszę przyznać, że nie widać na nich "zmęczenia materiału"
 

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Małe podsumowanie Biegu Chełmońskiego

Druga edycja Biegu Chełmońskiego już za nami. Mimo niepewnej pogody do Radziejowic przyjechało sporo osób, nierzadko całymi rodzinami. Było wiele znajomych twarzy, niektórzy już zaprawieni w bojach, a inni dopiero zaczynający przygodę z bieganiem. Jako stowarzyszenie ŻYR.A.F.A. dołożyliśmy wszelkich starań, aby wszystko odbyło się jak trzeba. Kosztowało nas to sporo wysiłku i poświęcenia, ale chyba było warto :)


czwartek, 21 maja 2015

PZU Trasa Zdrowia

W Żyrardowie odbyły się już drugie warsztaty konsultacyjne w sprawie utworzenia w tzw. lasku międzyborowskim PZU Trasy Zdrowia. Taka trasa ma formę ścieżki o długości ok. 2 km, przy której umiejscowione są przyrządy do ćwiczeń na świeżym powietrzu. Zaangażowanie mieszkańców sprawiło, że Żyrardów ma teraz spore szanse w rywalizacji 35 miejscowości o 30 tras zdrowia.

 

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Stadion lekkoatletyczny

Czasami zastanawiam się, czy z Żyrardowem jest coś nie tak. Patrząc przez pryzmat obiektów sportowych można być tego niemal pewnym. Chyba wszystkie okoliczne miasta mają stadiony z prawdziwego zdarzenia oraz bieżnie lekkoatletyczne. Już nawet nie chodzi o nowoczesne, tartanowe. Jakiekolwiek, byle wymiarowe, aby można było na nich szkolić, trenować i organizować zawody lekkoatletyczne. A u nas pustynia...


czwartek, 15 stycznia 2015

1300 km

Czas na małe podsumowanie ubiegłego biegowego roku. Nie będę się rozpisywał, bo jak przeleciałem w głowie wszystkie wydarzenia z roku 2014 to było tego baaardzo dużo. Ciężko by to było nawet ubrać w słowa. O samych biegach musiałbym napisać wiele, bo miałem okazję startować w świetnych i urozmaiconych imprezach, a do tego doszło jeszcze organizowanie kilku fajnych wydarzeń. To był nieco szalony rok :)

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Przymusowe roztrenowanie

Po bardzo udanym sportowo sierpniu bieganie musiało chwilowo zejść na dalszy plan. Nadrobiłem trochę kilometrów na rowerze z Żyrafą, ale to nie to samo. Wycieczki rowerowe to pełen relaks, a organizm domaga się nieco wycisku... 
Po jesiennej nawałnicy różnych obowiązków powoli mogę w końcu wracać do systematycznych treningów. Nie sądziłem, że można nie mieć czasu nawet na przeczytanie nowego numeru Biegania. A jednak to mi się zdarzyło.



środa, 1 października 2014

Natura 2000

Chyba mało kto wie, że w niewielkiej odległości od Żyrardowa znajduje się obszar Natura 2000 - Łąki Żukowskie. Ich nazwa pochodzi od niewielkiej wsi Żuków położonej tuż za Studzieńcem. Sam obszar łąk, mimo iż zajmuje aż 173,4 ha, na pierwszy rzut oka nie wygląda jakoś specjalnie zjawiskowo, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach


wtorek, 19 sierpnia 2014

Moje miasto biega

Ale to był zabiegany weekend... W piątek Półmaraton Cud nad Wisłą, w sobotę Mundial de Żyrardów, a w niedzielę bieg na dychę w Żyrardowie. Jednym słowem - działo się. W niedzielnym biegu wystartowałem tylko dlatego, że odbywał się w moim mieście i mimo wszystko nie żałuję. Nie planowałem konkretnego tempa ani walki o jak najlepsze miejsce. Po prostu chciałem wziąć udział w, jak by nie było, historycznym wydarzeniu. Nie słyszałem o innym masowym biegu rozgrywanym w moim mieście, a już na pewno nie w tym wieku. Bardzo byłem ciekawy jak uda się "zrobić" ten bieg organizatorowi znanemu z zawodów kolarskich, czyli ŻTC. 

sobota, 16 sierpnia 2014

Pólmaraton w Radzyminie

15 sierpnia pojechałem do Radzymina, aby na biegowo uczcić 94-tą rocznicę Bitwy Warszawskiej popularnie zwanej Cudem nad Wisłą. Od lat odbywa się tam okolicznościowy półmaraton reklamowany jako najstarszy bieg w Polsce. Była to 23 edycja, więc jeśli chodzi o ciągłość to na pewno nie jest najstarszy w Polsce, jednak organizatorzy powołują się na tradycję z lat 20-tych ubiegłego wieku, kiedy to właśnie w rocznice bitwy organizowano bieg z Radzymina do Warszawy. 

poniedziałek, 28 lipca 2014

Jak biega pegaz?

Przygotowania do maratonu idą pełną parą. Niestety na moich poczciwych Faasach 500 pojawiają się coraz większe  ślady zniszczenia... Nadal biega mi się w nich świetnie, ale na dwugodzinne treningi się już raczej nie nadają. Estetycznie też już nieco odstają... Przyszedł więc czas na godnego zastępcę butów, w których miałem przyjemność nabiegać przez 2 lata około 1500 km. Wybór nie był szybki, łatwy i przyjemny.

wtorek, 15 lipca 2014

Wałek do rolowania - zrób to sam

Wałek zwany również z angielska rollerem zdobywa w Polsce coraz większą popularność. W ślad za tym, jak coraz większa liczba ludzi uprawia amatorsko bieganie, proporcjonalnie zwiększa się też liczba kontuzji. A zwiększająca się liczba kontuzji sprawia, że wiele osób nimi dotkniętych zaczyna dociekać, co robić żeby je wyleczyć lub w przyszłości ich uniknąć. Przebyłem podobną drogę. W ubiegłym roku popularny ITBS nie dawał mi spokoju i cały czas wisiało nade mną widmo kilkumiesięcznego odpoczynku, a jedną z metod rehabilitacji pasma biodrowo-piszczelowego jest właśnie rolowanie.

wtorek, 8 lipca 2014

ASICS Gel-Fuji Trainer 2

Jako, że ponad bieganie po ulicach i chodnikach stawiam bieganie po lesie (według zasady - im trudniej, tym lepiej) nabyłem w końcu swoje pierwsze trailówki (choć niektórzy twierdzą, że to pół-trailówki). Tak czy owak, oto one: Asics Fuji Trainer 2

środa, 2 lipca 2014

Kolejny krok

Półtora miesiąca. Tyle czasu minęło od poprzedniego startu w zawodach (sztafeta Accreo Ekiden w Warszawie). Trenowałem sobie przez ten czas spokojnie, ale coraz bardziej wzmagało we mnie ciśnienie na jakiś start. Czuję się w formie, więc aż mnie nosi żeby gdzieś wystartować, choćby na dychę, a najlepiej również na połówkę. 

wtorek, 10 czerwca 2014

Królewski dystans

Stało się... po kilku półmaratonach nabrałem apetytu na coś więcej. Moda na bieganie zatacza coraz szersze kręgi, a kolejne maratony biją rekordy popularności. W telewizji, prasie, internecie - wszędzie bieganie, wszędzie maratony. Po lekturze książki Beaty Sadowskiej - i jak tu nie biegać! mój apetyt na zmierzenie się z nowym wyzwaniem jeszcze się zwiększył. Chyba więc przyszedł czas na start w maratonie... a właściwie na trening do maratonu ;)